|
|
nieinteraktywnie ...działają blogi. Już mi się nie podoba. Za cicho. Zbyt wiele niewiadomych. Wciąż samotniczo. Choć nie do końca. Cieszę się, że zaglądając tu po dłuższym czasie, odzyskałam kontakt z Kamilą i z Anią. Buziaki dla Was, dziewczyny. Się widzimy, co nie? Poza tym jednak, wydaje się, moc blogów z zakresu "pitu, pitu o mnie i moich sprawach" przeminęła. Tych nietematycznych. Albo nieściśle. Przeminęła nie w kwestii wartości wspominków, albo spostrzeżeń - te nadal podziwiam czytając. Własne postaram się tutaj od czasu do czasu utrwalać. W złudnej nadziei, że kiedykolwiek to, sama dla siebie, wydrukuję. Domową drukarką, dla potomności, której to zwiśnie. Też tak macie, pisząc ;)? Moc przeminęła, w moim odczuciu, przede wszystkim z racji wygodniejszych narzędzi stosowanych przez - - no niestety - - fejsa. Tam teraz - stosując klucz instant, rzecz jasna, umieszczam zachwyty i znaleziska. Rzadziej uwagi krytyczne, bo wiadomo - szkoda na to wszelkiego prądu. Ale i to niekiedy, włócząc się po znajomych. Jak kiedyś, gdy jeszcze nie było osiedli zamkniętych i portiera na bramce. Wpadam, gadam. Niezobowiązująco. A mimo to, mając poczucie obecności niektórych osób. Odrywając się na chwileczkę od pracy, pasji, garów, marzeń, którymi nie dzielę się z nikim, czyli od własnego sosu, w którym niedobrze zbyt długo przesiadywać. I tak to. mama-mia 2012-03-18 00:48:13 skomentuj (18) |
|